Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mowa nienawiści. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mowa nienawiści. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 marca 2013

Historia pewnego ch...

Po doniesieniach prasowych na temat zarzutów wobec papieża Franciszka o współpracę z juntą argentyńską pani Ewa Wójciak napisała na Facebooku No i wybrali ch... [bez wykropokowania], który donosił wojskowym na lewicujących księży. Ponieważ wpis stał się "głośny" radni Poznania przegłosowali wezwanie do prezydenta Grobelnego, aby odwołał panią Wójciak ze stanowiska dyrektorki finansowanego z kasy miejskiej Teatru Ósmego Dnia. Jako że sprawa stała się "kontrowersyjna", postanowił się na jej temat wypowiedzieć mąż stanu znany z  nienagannej kultury wypowiedzi i głębokiego szacunku, z jakim odnosi się do swoich politycznych przeciwników. Autor tekstu "Septalog. Czyli 7 razy przeciw mowie nienawiści" kodyfikującego zasady zwalczania słownej agresji w życiu publicznym, jest niewątpliwym autorytetem w kwestii dopuszczalności nazywania kogoś ch.... Po dogłębnym rozważeniu sprawy doszedł do wniosku, że atak na panią Wójciak jest jedynie przejawem katolickiego serwilizmu, bo od tego czy nazywa się kogoś ch... czy też nie nic w obecnych czasach nie zależy. A poza tym Głódź pije, a dziennikarze są be, więc jakie są podstawy do tego, by domagać się wywalenia pani dyrektor z roboty?

sobota, 1 grudnia 2012

Kazanie a la PSL

Peregrynując przy pomocy pilota mego wiernego świtem bladym koło południa po kanałach rozlicznych telewizji kablowej trafiłem naraz na przemówienie ludowców wodza nowego. Jako że zagadka największa polityki polskiej dni ostatnich frapuje mnie jako i innych przypadkowych członków naszego przypadkowego społeczeństwa, wędrówkę mą przerwałem, licząc że dowiem się czegoś na temat tego, kto w rządzie naszym Pawlaka Waldemara zastąpi. Choć nadzieja ta płonną się okazała i dalej zdany jestem na opinie światłych życia politycznego komentatorów, którzy od dwóch prawie tygodni dzielą się z dziennikarzami swymi przypuszczeniami na temat domniemań ekspertów, którzy prognozy swe na źródłach miarodajnych, czyli najczęściej na wypowiedziach opozycyjnych polityków, opierają. I choć nowy prezes nie chciał jeszcze rzucić światła nowego na tą tajemnicę, to postanowiłem jednak z wiernymi mymi czytelnika wrażeniami swymi się podzielić.