Dziwne rzeczy czasem się dzieją, kiedy człowiek śledzi wiadomości za pomocą czytnika RSS: oto dzisiaj koło siebie znalazły się dwie wiadomości. Pierwsza mówi, że w sprawie z powództwa Amwaya przeciwko TVP i Contra Studio dotyczącej filmu Henryka Dederki "Witajcie w życiu" (można go znaleźć tutaj), która rozpoczęła się w 1997 roku, udało się właśnie błyskawicznie uzyskać nieprawomocny jeszcze wyrok. Druga jest o tym, że Krajowa Rada Sądownictwa wyraziła sprzeciw (pełny tekst stanowiska rady można pobrać z jej strony internetowej) wobec dopuszczenia podręcznika gimnazjalnego "Wiedza o społeczeństwie" autorstwa Elżbiety Dobrzyckiej i Krzysztofa Makary, ponieważ przedstawia on małoletnim przypadkowym członkom naszego przypadkowego społeczeństwa "całkowicie sfałszowany obraz wymiaru sprawiedliwości". W kontekście poprzedniej wiadomości zwłaszcza rzuciło mi się w oczy stwierdzenie: "Czas trwania postępowań sądowych w stosunku do dużych krajów europejskich takich jak Niemcy, Francja czy Włochy jest porównywalny, w niektórych przypadkach nawet lepszy." I nie wiem teraz czy to, że te dwie wiadomości pojawiły się w moim czytniku RSS obok siebie, to efekt złośliwości redaktorów Wyborczej.pl, czy też był to klasyczny przykład "ironii losu" (jako że jakiś czas temu stałem się zagorzałym wyznawcą teorii spiskowych, skłaniam się oczywiście ku tej pierwszej możliwości).