Szanowana Pani Dyrektor!
Dziękuję bardzo za odpowiedź, którą otrzymałem na mój "List...". Planowałem się odnieść się do niej w możliwie najkrótszym czasie, lecz nie pozwoliły mi na to kolejne kłopoty zdrowotne, które spowodowały, że nie starczyło mi energii na zajmowanie się sprawami pozazawodowymi. Dało mi to jednak okazję pogłębienia moich obserwacji funkcjonowania naszej służby zdrowia. Przyznam, że obecne doświadczenia różnią się znacząco od tych z grudnia. W mojej przychodni znów można się z niewielkim wyprzedzeniem umówić na wizytę, nie ma tłumu niedoszłych pacjentów oczekujących przed gabinetem, którzy "chcieliby wejść tylko na chwilę i zapytać, czy pani doktor znajdzie czas, by mnie jeszcze dzisiaj przyjąć", na co dostawali odpowiedź, że "w dniu dzisiejszym jest to już niemożliwe". Praktycznie bez czekania udało mi się zrobić zdjęcia rtg, oraz umówić na konsultacje do urologa w bardzo rozsądnym terminie: niecałe półtorej tygodnia od daty rejestracji.
Z mojego - pacjenta - punktu widzenia również funkcjonowanie systemu eWUŚ jest znacznym ułatwieniem. Nie czuję się już jak doręczyciel, którego głównym zadaniem jest przeniesienie papierka od pracodawcy do pani w rejestracji, za to bardziej jak osoba, która przyszła po pomoc w związku z problemami zdrowotnymi.
Z mojego - pacjenta - punktu widzenia również funkcjonowanie systemu eWUŚ jest znacznym ułatwieniem. Nie czuję się już jak doręczyciel, którego głównym zadaniem jest przeniesienie papierka od pracodawcy do pani w rejestracji, za to bardziej jak osoba, która przyszła po pomoc w związku z problemami zdrowotnymi.